niedziela, 24 listopada 2013

Niemcowa

(Blog Zwierciadła - 2013.07.06)

Czytając pamiętnik z wakacji Sylwii przypomniałem sobie o miejscu, w którym niegdyś bywałem. Miejscu, które dla wielu osób było i jest ucieczką od miasta, hałasu, powierzchownych kontaktów. Miejscem spotkań, rozmów, inspiracji, kontaktu z przepiękną naturą. To miejsce to Chatka pod Niemcową. Niegdyś była to chatka studencka pod opieką krakowskiego Almaturu. Dziś prywatna baza turystyczna, która zachowała tę samą funkcje jak przed laty. Jest tam grupa stałych bywalców. Ludzi, którzy pojawiają się tam od ponad dwudziestu lat. Rośnie ilość nowych odkrywców tego zakątka. Odnalazłem stronę na FB z potężną galerią zdjęć. Kilka osób z czarno-białych fotografii pamiętam z nazwiska. Oglądam zdjęcia i wraca do mnie to poczucie literackości tego miejsca. Jeżeli nie jest to sama poezja to na pewno chatka z poezją dobrze się komponuje. Zwłaszcza tą śpiewaną przy wtórze gitar. Taka zawsze tam pobrzmiewała.



https://www.facebook.com/niemcowa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz