niedziela, 24 listopada 2013

Usterka ;-)

(Blog Zwierciadła - 2013.07.06)

Jest coś przewrotnego w tym jak postrzegamy rzeczywistość w momencie jakiejś usterki medycznej. Upalno-letni wieczór, noc ubrana w t-shirt kłapie bosymi stopami w skórzanych sandałkach. Wyobraź sobie, że podejrzewają ciebie o coś niedobrego i wożą od szpitala do szpitala. Rodzi się jakiś absolutny dystans do wszystkich spraw świata tego, do tych rzeczy ważnych i priorytetowych. Wali się cała codzienna struktura zajęć, a ciebie wypełnia paradoksalny spokój. Wy gonicie, a ja patrzę jakoś z boku i zupełnie nie przejmuję się tym, że wypadam z tych symultanicznych kroczków, podskoków, gonitw. Gdzie tam…. Będę miał parę dni na to, aby myśleć o tym, o czym myśleć lubię. Bo najbardziej żal mi było refleksji, wątków przerywanych dyktaturą gospodarczej aktywności.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz