piątek, 24 stycznia 2014

Dialog

Wdałem się w dyskusję na blogach trochę mocniejszą tym razem. Temat trudny, kontrowersyjny... światopoglądowy. Chyba rozegrała się jakaś walka na słowa.
Później krążyłem po ulubionych stronach w poszukiwaniu czegoś czym umysł mógłbym odwrócić. Znalazłem nowy wiersz Małgosi. 




nie rozumiem polskiego


                                                                Baśka Trzybulska


znowu piątek

ból głowy nie mija
zapadam się w siebie
mój facet zawsze pozostanie moim
mimo że siedzę sama i bigos popijam kawą

z prostych rzeczy wychodzi mi najlepiej
nastawianie budzika na szóstą pięćdziesiąt
bez porannego seksu
dzień zapowiada się mętnie

podleję kwiaty
i zacznę malować
nowe niebo dla kobiet z prowincji

bóg nas kocha
tylko czy on o tym wie


Małgorzata Południak
09.01.2010
(http://wcieniuskrzydel.blogspot.com/)


Zobaczyłem wiele komentarzy i też chciałem dodać coś od siebie. Ale nie przychodziło mi nic do głowy co dałoby się wyrazić zwykłym językiem dyskursywnym. Zacząłem więc parafrazować czytane słowa.


the time

                                                           Dominika Dąbrowska



mija piątek za piątkiem
ból głowy pojawia się i znika
skronie przyprósza siwizna
aromat kawy jak prezent
sobie ofiarowany

oczy wpatrzone w mętny dzień
szukają słońca
ręka prowadzi pędzel po płótnie
nabierającym blasku
kolorowego krajobrazu

zza lasu na wzgórzu spogląda Bóg
zaklęty w mojej kreacji


24.01.2014



12 komentarzy:

  1. A u mnie też - piątek i ból głowy. Właśnie wróciłam z pracy i zaglądam na ulubione strony :)
    Życzę Ci miłego, spokojnego weekendu! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba każdy z nas ma swojego Boga wykreowanego według własnych wyobrażeń.
    Aromat kawy jest dla mnie najcieplejszym prezentem, jaki można ofiarować sobie samemu.
    Pozdrawiam wieczorowo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak - ten aromat ma coś miłego, działającego kojąco na umysł. Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. A trzeba pamiętać, że aromat, to tylko zapowiedź. Preludium:-)
      Ale to już jutro.

      Usuń
  3. Zabawa wierszem

    Spróbowałam pobawić się wierszem Małgosi ( wiersz poniżej – mam nadzieje, że nie będzie mi miała tego za złe, że stał się on natchnieniem ) i parafrazą Pawła. Z góry zaznaczam , że wiersz Pawła podoba mi się najbardziej :)

    Codzienność

    Dziś piątek.

    Nie boli mnie głowa.

    Farba zakrywa srebro skroni.

    Mój mąż chce być mój, co ja na to poradzę.

    Dzień jak dzień, taki sam jak inne.

    Monotonia.

    Czy będę dziś coś malować ?

    Nie.

    Bóg namalował wszystko lepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to się rozkręciła zabawa literacka na koniec tygodnia. Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Utalentowany młody człowiek pięknie napisane .Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Radość bije kiedy słowa wirują tak że chcę je przeczytać.

    OdpowiedzUsuń