czwartek, 19 lutego 2015

Dni, które minęły



kiedy cofam się do momentu przerwanego teraz
ze zdziwieniem zauważam, że było to już dość dawno
poznaję to po dłuższym dniu i mocnym świetle
po mroźnym poranku, który zapowiada cieplejsze dni
i nowy etap trwania wspinający się do zenitu

niepamięć gdzie byłem w ostatnim czasie
blokuje mi oddech rosnącym niepokojem
konkretne obrazy ludzi, miasta, przedmiotów zwykłych
nie mają daty, nie mieszczą się w czasie
czas jest rozwlekły lub skoncentrowany w jednym punkcie
jak kto woli

wyraźne są jedynie wizje z tekstów czytanych w przelocie
dla sprostania czekaniu, podróżom, przeciwko powtarzalności chwil

przenikam wzrokiem opary klubu jazzowego nowojorskiej dzielnicy
wchodzę w dym i przedzieram się na jego drugą stronę
uwagę przykuwa postać małego powstańca, który nie dożył wiktorii
pochowany w kartonie, zagrzebany w ziemi podwórka oficyny

przemieszczam się i słyszę dzwony lwowskich wież
oznajmiających południe chłopcom starego gimnazjum
blednę pod karcącym spojrzeniem pana od łaciny
przyłapany na nieprzygotowaniu
na nową scenę wkracza czarny pochód lewicujących księży
opowiadających się przeciwko despotycznemu generałowi

odwiedzam czarny kontynent niezalepiony autostradami
strzepuję kurz z ubrania po przejściu zwierząt
jeszcze uścisk dłoni kolegów z klubu włóczykijów
i przegląd skarbów w pudełku, z którego wyjmuję
kompas, mapy, proporczyki i znaczki

kiedy oddalam się w kosmos historii chwila obecna wydaje się czekać
złudne to doznanie, bo w każdym momencie teraźniejszość w przeszłość przepada
dlatego nie mogę doliczyć dni, które umknęły
kiedy wpatrywałem się w stare domy, świadków wydarzeń odległych
kiedy w koronach drzew dostrzegałem smugi przelatujących pocisków


3 komentarze:

  1. "Światy w słowach zatrzymane" bardzo trafnie ująłeś myśli i je wyraziłeś. Słowo jest istota czlowieczeństwa, życia , histori, marzeń. Bez słów nie powstałby czlowiek. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń