sobota, 8 sierpnia 2015

Kartki



kartki pełne były wierszy o przyrodzie
piszący chwalili błogość cienia rozłożystych drzew
chłonęli subtelną woń rozkwitających kwiatów
zapisane w wersach ptasie trele unosiły się w powietrzu
dokładnie tak jak dźwięki z grającej pocztówki
człowiek kombinezon spełniał toast opróżniając kolejne piwo
tym razem na cześć dwóch emerytek z pobliskiej ławeczki
wnuki stęsknione babci przyjadą w niedzielę
dwóch łepków w bejsbolówkach wędrowało w rytm
hip-hopu dobywającego się z bocznej kieszeni
na końcu dróżki dwie lalki machały gdzieś w dal
powiew wiatru roznosił zapach mocnych perfum
dziewczyna w kawiarni regulowała radio
spikera dobitny głos informował o śmierci
dwóch rowerzystów rozniesionych przez pędzący samochód
komunikat przedzierał się przez warstwy powierza
nie zaburzając idylli miejskiego skweru
łagodny wiatr łopotał koszulą
wywołując łaskotanie opalonej skóry
delikatna pieszczota usunęła napięcia
wydarzenia ogarnęła mgła czasu przeszłego
świat był obok